We Wronkach odnotowano przypadek kleszcza wędrownego
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez „Monster ticks Narodowe kleszczobranie”, czyli społecznej inicjatywie Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych im. 1000-lecia Państwa Polskiego przy osiedlu Słowackiego we Wronkach znaleziono kleszcza wędrownego zwanego afrykańskim.
Jak podkreśla dr inż. Anna Wierzbicka z Wydziału Leśnego i Technologii Drewna Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu kleszcze afrykańskie już od ponad 100 lat są spotykane na terenie Polski oraz innych krajów europejskich. Odnotowano ich obecność również w Skandynawii.
Kleszcze wędrowne należą do gatunku rzadko występującego na naszym terenie. Nie ma zatem powodu do niepokoju, ale pamiętajmy żeby na co dzień stosować profilaktykę zabezpieczającą również przed dobrze znanymi nam kleszczami pospolitymi.
Jak poznać, czy mamy do czynienia z kleszczami afrykańskimi?
Posłużmy się informacjami z portalu „Monster ticks Narodowe kleszczobranie”: „Kleszcze Hyalomma są naprawdę dużymi pajęczakami, z charakterystycznymi długimi prążkowanymi odnóżami. Dorosłe kleszcze (samice) są nawet czterokrotnie większe niż samice powszechnie występujących w Polsce kleszczy pospolitych. Opite krwią kleszcze mogą osiągać ponad 1 cm długości. Osiągają nawet 5 mm długości i 3 mm szerokości. Są zatem zdecydowanie większe niż znane nam kleszcze. Kolor ciała od rudobrązowego do prawie czarnego”.
*Grafika pochodzi ze strony internetowej „Monster ticks Narodowe kleszczobranie”.
Kleszcze wędrowne (afrykańskie) zasiedlają strefę klimatu śródziemnomorskiego, a ich larwy wraz z migrującymi ptakami dostają się do położonych dalej na północ rejonów Europy, w tym również okazjonalnie do naszego kraju. Gatunek ten lubi ciepłe i suche miejsca – potencjalnie można je zatem spotkać np. na łąkach.
Jak każde kleszcze mogą przenosić niebezpieczne bakterie i wirusy, w tym przypadku mogą być wektorem wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej. Mogą także stwarzać zagrożenie dla zwierząt domowych i gospodarskich – stąd ważne, aby podczas spacerów myśleć również o bezpieczeństwie naszych czworonożnych przyjaciół.
Jak się chronić przed kleszczami – dr inż. Anna Wierzbicka – poniżej nagranie w ramach Nocy Naukowców.
Jak powinna wyglądać profilaktyka przed kleszczami?
Przede wszystkim pamiętajmy żeby na spacery, zwłaszcza na łąki i inne trawiaste przestrzenie, zakładać długie spodnie i pełne buty. Ważne też żeby po powrocie do domu obejrzeć dokładnie swoje ciało.
Co w przypadku, gdy „złapiemy” kleszcza?
Należy go ze spokojem usunąć najlepiej z użyciem pęsety kosmetycznej.
Ważne jest, aby uchwycić go jak najbliżej skóry, tak aby przypadkiem go nie zgnieść, gdyż w takiej sytuacji może dojść do uwolnienia jego potencjalnie niebezpiecznych płynów ustrojowych.
Czego nie robić?
- Nie szarpać i nie wykręcać kleszcza
- Nie smarować kleszcza ani miejsca wokół niego (przed jego usunięciem) żadnymi środkami – maściami, kremami, itp. – w ten sposób można sprowokować u kleszcza wzmożone wydzielanie śliny z niebezpiecznymi patogenami
- Po usunięciu kleszcza trzeba zdezynfekować miejsce ugryzienia
- W przypadku pojawienia się niepokojących zmian w miejscu ugryzienia – zaczerwienienie, obrzęk, rumień – należy jak najszybciej udać się do lekarza
Co zrobić gdy znajdziecie jakiegoś nietypowego kleszcza?
Prześlijcie go do badań na adres Zakładu Eko-epidemiologii Chorób Pasożytniczych, Wydział Biologii, Uniwersytet Warszawski, Ilji Miecznikowa 1, 02-096 Warszawa. Ważne jest aby wcześniej zamrozić kleszcza w torebce plastikowej w zamrażalniku (-20’C) przez co najmniej 24 godziny, a następnie zapakować (kleszcz może być rozmrożony) z kartką z danymi: z jakiego zwierzęcia zdjęty, data, miejsce, adres zwrotny. Możecie do tego użyć zwykłego woreczka strunowego lub małej plastikowej reklamówki.
W ten sposób wesprzecie badania nad kleszczami w Polsce.
Więcej informacji o kleszczach afrykańskich przeczytacie na stronie „Monster ticks Narodowe kleszczobranie” – TUTAJ.

