Traktorem przez wieś!
Są takie dni, kiedy wieś brzmi inaczej. Zamiast codziennego rytmu pracy słychać rozmowy, muzykę i śmiech, a warkot silnika nie oznacza wyjazdu w pole.
3 października Ćmachowo stało się miejscem spotkania ludzi, których łączy ziemia, praca i przywiązanie do tego, co od pokoleń tworzy polską wieś.
Festyn Rolniczy „Traktorem przez wieś” rozpoczął się od tego, co w rolnictwie od zawsze było najważniejsze – wdzięczności za pracę i jej owoce. Podczas Mszy Świętej modlono się w intencji rolników – ludzi, których codzienność wyznaczają nie godziny na zegarku, ale pory roku, pogoda i rytm natury.
Tego dnia teraźniejszość spotkała się również z pamięcią.
W obecności rodziny, bliskich, mieszkańców i zaproszonych gości odsłonięto tablicę poświęconą śp. Edwardowi Ławniczakowi. Człowiekowi związanemu z rolnictwem nie tylko pracą, ale przede wszystkim sercem. Człowiekowi, który dla wielu był autorytetem i którego zaangażowanie pozostawiło trwały ślad w lokalnej społeczności.
Lista gości tej uroczystości była długa i pełna osób od lat związanych z rolnictwem, samorządem oraz życiem społecznym regionu. W swoich wystąpieniach wracali do postaci Edwarda Ławniczaka, jego pracy, charakteru i działalności. Osobiste wspomnienia przeplatały się ze słowami wdzięczności i szacunku – bo są ludzie, których obecności nie da się zamknąć w datach ani nazwach pełnionych funkcji. Pozostają w pamięci innych, w rozmowach, wspólnych doświadczeniach i wartościach, które przekazali dalej.
Wyjątkową oprawę uroczystości stworzyły również delegacje i poczty sztandarowe. Dziękujemy wszystkim organizacjom, które przyjęły zaproszenie i były tego dnia razem z nami, a także społeczności Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Biezdrowie za obecność, odśpiewanie hymnu oraz udział w tym ważnym spotkaniu.
A później Ćmachowo zabrzmiało zupełnie inaczej - silniki poszły w ruch!
Na drogę wyjechały traktory, a ich parada stała się jednym z najbardziej widowiskowych momentów festynu. Jedne przyciągały spojrzenia swoim wiekiem, inne rozmiarem, jeszcze inne połyskiem dopracowanych detali. Każdy był jednak czymś więcej niż maszyną. Dla jednych oznaczał współczesne rolnictwo, dla innych przypominał gospodarstwo rodziców czy dziadków, pierwszą jazdę po polu albo dawne żniwa.
Wokół parady żył festyn. Między stoiskami toczyły się rozmowy, ze sceny płynęły głosy chórów, a zapach przygotowywanego jedzenia skutecznie przypominał, że wiejskie świętowanie ma również swój smak.
„Traktorem przez wieś” pokazało rolnictwo dokładnie takim, jakie jest – zakorzenione w tradycji, ale nieustannie idące do przodu. Tego dnia spotkały się różne pokolenia, doświadczenia i historie, a wszystko w serdecznej i naturalnej atmosferze.
A jeśli coś szczególnie zostanie nam w pamięci po tym dniu, to z pewnością widok Ćmachowa pełnego ludzi i… naprawdę wielu traktorów.
Zapraszamy do galerii!

