Po wczorajszych opadach, które przekroczyły prognozowane 40-60 l./m2, burmistrz zwołał dziś gminny Sztab Antykryzysowy, w celu rozpoznania potrzeb i skoordynowania działań różnych służb.
Zamknięta została droga Karolewo-Pakawie oraz ulica Kasztanowa w Nowej Wsi.
Burmistrz w towarzystwie kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej oraz pracownika socjalnego odwiedził mieszkańców, których mieszkania i gospodarstwa najbardziej ucierpiały wskutek opadów. Mieszkańcy zostali poinformowni, jaką pomoc mogą otrzymać z MGOPS-u.
Ochotnicza Straż Pożarna, po akcjach, które rozpoczęły się już w środowe popołudnie, od godziny 20:00 prowadzi akcje, polegające w głównej mierze na wypompowywaniu wody z budynków w mieście i gminie. Zgłoszeń jest już bardzo dużo, więc w pierwszej kolejności jednostki kierowane są do zalanych mieszkań.
Samochody, które straciły tablice rejestracyjne pod wiaduktem na ul. Powstańców Wielkopolskich, mogą odebrać je z komisariatu Policji.
Zgłoszeń można dokonywać pod następującymi numerami telefonu:
- 998 (Straż Pożarna) lub 67 25 43 233 (strażnica OSP Wronki),
- 112 (numer alarmowy),
- 67 25 40 044 - Miejsko-Gminy Ośrodek Pomocy Społecznej,
- 722 323 146 (Centrum Zarządzania Kryzysowego - w sytuacjach wyjątkowych).
Mimo podniesienia się poziomu wody w Warcie, nie ma zagrożenia powodziowego.
Informacje o sytuacji w gminie oraz o kolejnych prognozach przekazywać będziemy na bieżąco.
fot. www.wronki.osp.org.pl
Aby otrzymywać informacje o nowościach
w naszym serwisie, zapisz się do newslettera
Mam pytanie-do kogo należy droga Wronki-Chojno,kto jest za nia odpowiedzialny?Za Lubowem w kier Chojna w trakcie ulewy mnóstwo ziemi spłynęło z woda z pola na jezdnię,stanowi to b.duze niebezp dla kierowców zwłaszcza tych,ktorzy o tym nie wiedzą,bo przypuscmy jada tamtędy pierwszy raz,to może zdażyć sie tragicznie,nikt sie tym nie interesuje,bo tak to już u nas jest-musi się coś wydarzyć złego żeby władze zareagowały.Wstyd mi,że za władze,które reprezentują nasze miasto i gminę.Może gdyby burmistrz dojeżdżał tamtędy do pracy to ktoś by to uprzątnął...raczej na pewno poczta@wronki.pl
Po ulewie JEST BRUDNO na ulicach. Za Michalaka nigdy tak nie było! Ulatowski, Ćmachowo, i inni - zawsze ktoś sprzątał!!! My - mieszkańcy Wronek - prosimy o posprzątanie ulic.... /Light version/
Dajcie pracować tym strażakom , tyłki ratują w ulewie a co byście powiedzieli jakbyście w Poznaniu mieszkali????? TAm co 30 minut "leci " jakiś pojazd na sygnale , i nikt nie narzeka, nie przesadzajcie. Jeśli była taka potrzeba jazdy na sygnale to cóż , bywa .
Strażacy jeździli od ok 6.00 na sygnałach do zalanych piwnic z taką częstotliwością i z przerażającym dźwiękiem, że miałam wrażenie, iż doszło do jakiejś katastrofy kolejowej i jest wielu rannych, których odwozi się do szpitala! Znam przypadek z Polski: tak również jechali na zawody strażackie...
Straz Policja POgotowie jezdza na sygnalach i beda jezdzic bo takie jest prawo i musimy jezdzic a jesli ktos nie zna przepisow o ruchu drogowym samochodow uprzywilejowanych to niech przeczyta w necie albo idzie do prawnika
Wroniecka OSP zawsze słynęła z jazdy "na sygnałach" od zawsze i wszędzie, czy trzeba czy nie. Akcyjność na pierwszym miejscu, co ze skutecznością?
ja już swoją odebrałam:-P
Jeździ na sygnałach bo chce sie pokazać, że pracuje. Pracuja najwiecej te osoby, które jeżdża po cichu.
Może niekoniecznie dotyczy tematu, ale: czy ktoś odpowiedzialny mógłby zająć się przycięciem nisko zwisających gałęzi drzew nad chodnikami. Róg Mickiewicza/Partyzantów; chodnik prowadzący do dworca PKP wzdłuż boiska szkolnego i przystanku PKS (niedługo będzie trzeba tam pełzać na kolanach).
qq masz rację !!! Chyba koleś chce sobie splendoru dodać:) A mrówki pracują po cichu!
Właścicielem wału są Lasy Państwowe. Uszkodzenie zostało już zgłoszone. Trwają też starania Gminy o przejęcie tego terenu od Lasów. Jednak póki nie zapadnie taka decyzja, naprawienie bieżących uszkodzeń oraz utrzymanie wału jest zadaniem Nadleśnictwa.
Kto odpowiada za umocnienie wału przeciwpowodziowego wzdłuż Warty? Od strony Zamościa po nocnych opadach pojawiła się ogromna wyrwa. Dodajmy, że pojawiła się po raz kolejny w tym samym miejscu. Była zasypywana kilka dni temu (po raz x z rzędu) i znów jest, tym razem o wiele większa. Czy firma/osoby/ktokolwiek zajmujący się tym nie może wykonać naprawy porządnie? A może ktoś wykonuje to niewłaściwie, bo za każdym razem istnieje okazja do skasowania pieniędzy za naprawę?
Do strażaków - Weźcie tego kolesia z auta osobowego STRAŻY bo jeździ na tym sygnale jakby atomówka na Wronki leciała :) - Odwalacie porządną robotę "po cichu" a on jak ze sraczką jeździ od 5 rana.