Skarby Wronieckiej Starówki
Dodano: 2011-03-17 01:39:25
kultura
WOK
25 lutego we wronieckim muzeum otwarta została wystawa prezentująca średniowieczne przedmioty, wydobyte w latach 2008 – 2010, podczas budowy kanalizacji sanitarnej na ul. Kościelnej, placu Wolności i Rynku. Wernisaż wystawy zaszczycili swą obecnością syn przedokupacyjnego Burmistrza Wronek - Stanisława Ratajczaka, Pan Eligiusz wraz z córką Dorotą.
Teren, na którym wykonywano prace, zlokalizowany jest w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej historycznego założenia urbanistycznego miasta Wronki, wpisanego do rejestru zabytków (podlega ochronie prawnej). W przypadku prowadzenia takich inwestycji wymagany jest nadzór archeologiczny. Gdy działania prowadzone są w mieście (uczęszczane ulice, ciągi komunikacyjne itd.) stosuje się bardzo uproszczone badania archeologiczne, które polegają na dokumentowaniu zniszczeń.
Prace kanalizacyjne, które do tej pory zostały wykonane, to zaledwie niewielki fragment planowanej inwestycji, która we Wronkach trwać będzie trzy lata i ma obejmować odcinek 20 km.
Na podstawie dotychczasowych wykopów, dokonano analizy poszczególnych warstw ziemi, co pozwoliło określić m.in. poszczególne ślady osadnictwa i wiek znalezionych przedmiotów. Ciekawostką jest - jak twierdzi archeolog prowadzący nadzór nad pracami, p. Mirosław Andrałojć - że w tzw. warstwie VI (warstwa szaro-ciemnej ziemi, znajdująca się na głębokości poniżej 2 metrów od obecnego poziomu Rynku) wystąpiły zabytki datowane na okres wczesnego średniowiecza, tj. ok. 1250-70 r., czyli na czas sprzed lokacji miasta! „Miasto właściwe” (tzn. od daty 1279 r., umownie przyjętej za jego początek) zaczyna się w najniższej warstwie mierzwy, osadzonej na głębokości ok. 2 metrów poniżej obecnego poziomu Rynku. Na jej spodzie znajduje się czytelna, 20 centymetrowa warstwa osady, z której rozwinęły się Wronki. Archeolog przypuszcza, że miasta nie lokowano na tzw. surowym korzeniu, tylko wykorzystano w tym celu osadę już istniejącą, która znajdowała się w dobrym położeniu (na górce i przy przeprawie rzecznej), a następnie wytyczono siatkę ulic, która do dzisiaj w generalnych zarysach pozostała. W tej właśnie warstwie, w narożniku ulic Kościelnej i Krętej znaleziono pozostałości kuźni z okresu przedlokacyjnego i liczne fragmenty ceramiki, co świadczy o dość prężnym funkcjonowaniu ówczesnej osady.
Ze względu na to, że w średniowieczu nie było kanalizacji czy śmietnisk, większość rzeczy używanych w mieście wyrzucana była na ziemię (resztki jedzenia, gałęzie, fragmenty ceramiki itd.). W wyniku tego, w ciągu 500 lat podniósł się poziom rynku o 1 metr. W tej warstwie, na wysokości 1,30 cm znajdują się elementy moszczenia, czyli przerąbanych na pół i ułożonych w poprzek ulicy dranic (okrągłych pieńków o średnicy ok. 10 cm), służących do utwardzenia ulic, szczególnie w okresie deszczów i powstającego błota. Na uwagę zasługuje fakt, iż na ulicy Kościelnej, na odcinku pomiędzy Rynkiem a kościołem farnym, wystąpiły 2 poziomy moszczenia. Oznacza to, że była to ulica, o którą szczególnie dbano - prawdopodobnie ze względu na owo dojście do kościoła. Bardzo często, zamiast drewnianych pieńków, na ulice wykładano gałęzie i słomę. (Wszystko to składa się na warstwę mierzwy.)
Bogata w obiekty archeologiczne warstwa mierzwy kończy się na poziomie 1 metra poniżej obecnego poziomu Rynku, tym samym kończy się wiek 17, a rozpoczynają przemiany wieku 18.
Prowadzone w ramach inwestycji działania i wykonane w ich wyniku przekroje warstw ziemi pokazały, że od momentu pojawienia się osadnictwa na terenie wronieckiej starówki, jej poziom podniósł się o 2 metry i 20 centymetrów.
Wszystkie zabytki znalezione podczas prac wskazują na prężne funkcjonowanie średniowiecznego miasta. Na wystawie obejrzeć można luksusowe ozdoby, elementy odzieży, monety, liczne fragmenty naczyń ceramicznych i różne narzędzia codziennego użytku, w tym: noże, kłódkę, kabłąk wiadra, podkowę, nożyce itd. Wystawa została tak zaprojektowana, aby przybliżyć oglądającym wizerunek średniowiecznych Wronek, wyjaśniając jednocześnie zastosowanie znalezionych przedmiotów i niekiedy dopełniając ich wyglądu.
Niewątpliwym atutem wystawy jest scenografia wykonana przez p. Beatę Adam - Dąbrowską, która w swobodny i niezwykle obrazowy sposób przedstawia średniowieczną zabudowę wronieckiego Rynku oraz ludzi wykonujących różne zawody: złotnika, kowala, garncarza i inne. Dzięki niej zwiedzający mają okazję na chwilę cofnąć się w czasie, poczuć „klimat” ówczesnego miasta i poznać jego historię.
Dopełnieniem wystawy jest zaprezentowana kopia planu budynków spalonych w mieście Wronki w dniach 11 i 12 sierpnia oraz 17 i 20 września1822 roku. Jest to jeden z najstarszych znanych planów Wronek, który ukazuje ciągi komunikacyjne i wielkość ówczesnego miasta.
Wystawę można oglądać w Sali Rycerskiej wronieckiego muzeum, do końca kwietnia br.
Zapraszamy.