Marynia na festiwalu w Komsomolsku
Dodano: 2011-09-08 12:00:43
WOK
Wiosną Zespół Folklorystyczny „Marynia” z Wronieckiego Ośrodka Kultury otrzymał zaproszenie na XI Festiwal Folklorystyczny „Kalinowe lato nad Dnieprem” do Komsomolska na Ukrainie i z tego zaproszenia skorzystał.
Uczestnictwo „Maryni” w festiwalu stało się dużym wyzwaniem dla tancerzy wronieckiego zespołu. Przez całe wakacje odbywały się próby, przygotowywano nowe układy choreograficzne, szlifowano „krok po kroku”, aby godnie zaprezentować i popularyzować polskie dziedzictwo kulturowe wyrażone tańcem i śpiewem.
Wczesnym rankiem, 18 sierpnia 30-osobowa grupa dzieci i młodzieży wraz z dyrektorem WOK-u, Janem Jankowskim, Letą Gromadzińską i gronem opiekunów wyruszyła w podróż na Ukrainę. Po 20-godzinnej podróży dotarliśmy na nocleg do Domu Pielgrzyma Księży Salezjanów w Przemyślanach pod Lwowem, gdzie mimo późnej pory nocnej, z otwartym sercem i gorącą kolacją czekał na nas ks. proboszcz Piotr Smolka.
Następnego dnia zawitaliśmy do urokliwego i historycznego Lwowa. Wędrówkę po mieście rozpoczęliśmy od zwiedzania Cmentarza Łyczakowskiego. Zobaczyliśmy pomniki wielu znamienitych Polaków, m.in. Marii Konopnickiej i Władysława Bełzy. Cmentarnymi alejkami doszliśmy do Cmentarza Orląt Lwowskich, który wywarł na nas niezapomniane wrażenie i stał się żywą lekcją patriotyzmu. Później podziwialiśmy obszerną, ale jakże piękną starówkę, okazałe gmachy politechniki i opery, a także katedrę ormiańską i kościół św. Elżbiety. Widzieliśmy też największy pomnik poety Adama Mickiewicza. Wieczorem pożegnaliśmy magiczny Lwów i udaliśmy się w drogę do docelowego miejsca naszej wyprawy, czyli Komsomolska.
Zostaliśmy zakwaterowani w pięknym hotelu w miejscowości Kremenchug oddalonej 18 km od Komsomolska. Mieszkaliśmy w wygodnych dwuosobowych pokojach o wysokim standardzie. Ceremonia otwarcia festiwalu rozpoczęła się nabożeństwem w katedrze św. Mikołaja. Uroczystość uświetnił śpiew piosenek religijnych w wykonaniu poszczególnych zespołów biorących udział w festiwalu. wroniecka „Marynia” zaśpiewała „Barkę”- ulubioną pieśń bł. Jana Pawła II.
Program festiwalu był bardzo bogaty. Codziennie odbywały się koncerty, podczas których zespoły z Czech, Łotwy, Rosji, Bośni i Hercegowiny, Portugalii, Ukrainy oraz Polski prezentowały tańce folklorystyczne charakteryzujące kulturę swojego kraju.
Ponadto uczestniczyliśmy w trzech przemarszach ulicami miasta, każdorazowo do innej części Komsomolska. Podczas parad artyści tańczyli, śpiewali i grali, bawiąc tłumnie zebranych widzów. Komsomolczanie odwdzięczali się gromkim aplauzem, a także serdecznym i ciepłym uśmiechem. Niezwykle często doświadczaliśmy dowodów sympatii, słysząc okrzyki: Brawo Polska! Wiwat Marynia!
Organizatorzy festiwalu pokazali nam swoje młode 50-letnie miasto i okolicę. Podziw wzbudziła wśród nas rzeka Dniepr, a szczególnie jej szerokie koryto i przepiękne krajobrazy rozciągające się wzdłuż jej brzegów. Poznaliśmy wyroby regionalnego rękodzielnictwa i kosztowaliśmy tradycyjne potrawy.
Niezapomniane wieczory przyjaźni wspaniale integrowały uczestników festiwalu, co tworzyło prawdziwie serdeczną, rodzinną atmosferę. Artystów z różnych stron świata połączyła wspólna pasja – miłość do folkloru, tańca, śpiewu, poprzez którą wyrażają szacunek do tradycji swojego kraju i innych narodów. Wroniecka „Marynia” wspaniale zaprezentowała Polskę i Wronki na gościnnej ziemi ukraińskiej.
Lucyna Salska
MARYNIA! to jedna z najlepszych wizytówek Wronek! oby działa jak najdłużej i rozwijała swoje umiejętności! gratulacje i powodzenia!
I jak zwykle we Wronkach znajdzie się malkontent który nic sam nie robi ale do krytyki rwie się pierwszy ... No cóż dziwna to przypadłość mieszkańców tego miasta ( na szczęście są w tym mieście ludzie którzy poświęcają swój czas i pieniądze dla naszych dzieciaków ) .
poinformowana ma racje. Opiekunowie płacili 2 razy więcej za wyjazd
Głupiś gościu jak but z lewej nogi. Jak Ci żal, to zacznij działać, stwórz coś. To typowo wronieckie - krytykować, nic w zamian nie dając.
no chyba jednak nie za darmo. nie wiesz to nie gadaj !
dla informacji opiekunowie też płacą i to 2 razy więcej.
No to paru opiekunów za darmo wycieczkę zaliczyło.