Burmistrz komentuje budżet na 2011 rok
Dodano: 2011-01-28 12:42:24
Wywiad z Burmistrzem, opublikowany w "Gońcu Ziemi Wronieckiej" nr 1 (134) z dnia 15.01.2011 r.
Budżet na rok 2011 uchwalony został na sesji Rady, która odbyła się w dniu 22 grudnia 2010 roku, a o komentarz poprosiłem burmistrza Mirosława Wieczora:
- Panie Burmistrzu, co się takiego wydarzyło, że tegoroczny budżet zacznie być realizowany z bilansem ujemnym, a zaplanowane wydatki przewyższają dochody o ponad 4 mln złotych?
- Takie sytuacje zdarzają się w wielu samorządach, które dochodzą do wniosku, że wskazane jest wydanie większych środków niż wpływy do budżetu. Budżet roku 2011 jest konsekwencją uchwalonego przez poprzednią Radę Wieloletniego Planu Inwestycyjnego. Wartość zadań tam ujętych przekracza przewidywane dochody. Stąd pojawia się deficyt w wysokości ponad 4 mln złotych. Będziemy pracować na to, by na koniec roku był on niższy.
- Czy czasami czkawką nie odbijają się pieniądze otrzymane za sprzedaż Samsungowi dwóch fabryk przez Amikę?
- Nie, chociaż było to dla nas zaskoczenie. Rada – w dobrej wierze – rozdysponowała pieniądze na pożyteczne cele. Nagle dowiedzieliśmy się, że – zgodnie z interpretacją prawa przez Urząd Skarbowy, musimy je zwrócić. Dług ten ma być spłacony do końca 2012 roku. Jesteśmy na to przygotowani.
- Czy w świetle dużego zaangażowania budżetu w inwestycje kanalizacyjne, nie należy szerzej poinformować i przygotować wronieckie społeczeństwo do takiej sytuacji, że nie wszystko co jest zaplanowane nie będzie można wykonać. To będzie ciężka kadencja.
- Musimy się z tym liczyć. Poprzednia też nie była łatwa.
- Ale z innych względów.
- Nie do końca. Na rok 2011 zaplanowałem w budżecie środki na podobną ilość zadań, jak w roku poprzednim.
- W tegorocznym budżecie wyraźnie widać, że jeśli chodzi o inwestycje, to miasto jest daleko za gminą, a szczególnie uprzywilejowany przez pana Burmistrza Zamość, na który nie zaplanowano nic, przepraszam, jest wykup gruntów pod budowę ulicy Wierzbowej.
- W poprzednim roku udało się zrobić bardzo dużo. Na Zamościu została do utwardzenia już tylko jedna ulica, i – jak Pan zauważył – przygotowujemy się do jej budowy, która - zgodnie z Wieloletnim Planem Inwestycyjnym - ma zostać zakończona w 2012 roku.
Co do dysproporcji w wydawaniu środków na terenie gminy i miasta, to jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tym roku ok. 15 milionów zostanie wydane na budowę kanalizacji w mieście, proporcje te są inne niż Pan to przedstawił.
Nie jestem zwolennikiem prostego porównywania, ile gdzie się wydaje, bo często trzeba gdzieś wydać więcej środków, by dojść do standardu, który w innych miejscach obowiązuje już od dawna.
- Dużo, jak powiada młodzież, „kasy” idzie na Chojno. Widać, że radny Mikołajczak jest w swych działaniach bardzo skuteczny.
- Dyskusje na temat zasadności poszczególnych inwestycji powinny odbywać się wśród radnych, którzy decydują, czy akurat te wydatki są teraz najpilniejsze. Faktem jest jednak, że największą inwestycją w Chojnie jest budowa oczyszczalni ścieków, która pochłonie 1,8 mln złotych. Jest ona zrozumiała, bo to inwestycja typowo ekologiczna.
- O potrzebie jej budowy nikt nie protestuje. Panie Burmistrzu, czy potrzebna jest druga świetlica wiejska w Chojnie?
- Moim zdaniem nie jest potrzebna.
- To skąd ta pozycja znalazła się w budżecie?
- Jest to konsekwencja uchwalonego wcześniej Wieloletniego Planu Inwestycyjnego, który zobowiązuje mnie do ujęcia w projekcie budżetu na 2011 rok tego zadania. Jeśli bym tego nie zrobił, organy nadzorcze (RIO) wytknęłyby to jako błąd.
- Są większe potrzeby niż druga świetlica w Chojnie za pół miliona.
- Potrzeby są ogromne. Mam nadzieję, że radni tej kadencji podejmą dyskusję na ten temat.
- Przedszkole na Borku. Jak długo potrwa jego budowa w świetle planowanej likwidacji przedszkola przy ulicy Kościuszki?
- Budynek przedszkola przy ulicy Kościuszki należałoby dostosować do obecnie obowiązujących wymogów bezpieczeństwa, co wymagałoby znacznych nakładów finansowych. Inwestowanie w budynek, którego nie jesteśmy właścicielem, byłoby niegospodarne. Lepiej wybudować nowoczesne przedszkole – własne i na miarę XXI wieku.
Najbardziej uzasadniona jest lokalizacja przedszkola na Borku, gdzie mamy gminne grunty. Dodatkowym argumentem jest informacja, że w pierwszej połowie tego roku ruszy tam również budowa nowych bloków mieszkalnych.
Przewidywany czas budowy przedszkola własnymi siłami to 2 do 3 lat.
- Teraz sprawa bardzo kontrowersyjna – obwodnica Wronek.
- Wszyscy zgadzają się co do jednego – odciążenie centrum miasta jest konieczne. Nigdy nie byliśmy tak blisko realizacji tego zadania. Mamy wykonaną koncepcję, uzgodnioną m.in. z przedstawicielem inwestora – Wielkopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich – który w głównej mierze powinien finansować tę inwestycję. Oczywiście, nie ma idealnych rozwiązań, więc każda propozycja może być źródłem protestów. Miejmy świadomość, że im ich więcej, tym mniejsze szanse na realizację tego zadania.
- Dziękuję za rozmowę
- Również dziękuję i życzę wszystkim Czytelnikom dobrego, pomyślnego 2011 roku.